Przed kilkoma laty dało się zauważyć tendencję wzrostową na powracające do grania zespoły disco polo, które już od dawna nie istniały na rynku. Gdy z nowymi produkcjami wrócili niemal wszyscy, sytuacja się uspokoiła a drugą młodość przeżyli jedynie nieliczni. Dziś znów zrobiło się niemałe zamieszanie, bo chyba mało kto spodziewał się, że do gry wróci nie tyle zespół, co jedno z największych wydawnictw muzycznych z lat 90. Mowa o firmie Omega Music, która okresie świetności i rozkwitu disco polo sprzedała ponad 100 milionów albumów! I choć w branżowych kuluarach coraz częściej mówi się o spadku popularności tej muzyki, widać nie jest to jej definitywny koniec skoro na rynku znów pojawia się tak silny gracz.

Prawdą jest, że disco polo wciąż ma się dobrze, jednak kondycja gatunku jest coraz gorsza. Otwarcie nikt o tym nie mówi, jednak gdy porusza się ten temat za kulisami, to większość przyznaje racje. Przesyt jest mocno zauważalny i teraz jak nigdy można go porównać do tego z roku 2002, gdy disco polo na długie lata zniknęło z masowych mediów wraz z ostatnimi odcinkami Disco Relax i Disco Polo Live.

Główny wpływ na to mają rzecz jasna zespoły, których ilości nie jestem w stanie policzyć. Niegdyś jako dziennikarz byłem na bieżąco ze wszystkim. Znałem każdy zespół i jego produkcję. Ba! Byłem w stanie odróżnić je od siebie po brzmieniach, sposobie śpiewanie czy samej barwie wokalu. Od kilku lat jest to niemożliwe i o tyle jest to przykre, że pękający w szwach z zespołami worek, niszczy cały rynek.

Dziś dostęp do studia i aranżacji muzycznych jest dużo prostszy i tańczy niż kiedyś. Każdy może pozwolić sobie na stworzenie utworu, który będzie go kosztował tylko kilkaset złotych, nie wspominając o wydaniu kolejnych kilku stów na teledysk. Owszem, w 90 % takich przypadków jakościowo będzie to odbiegało od czołówki branży. Młodzi artyści jednak na to nie zważają, wciąż twierdząc, że by stać się gwiazdą disco polo nie potrzeba zbyt wiele. Taki też „artysta” zbyt wiele nie żąda od organizatora imprezy, jadąc na koncert za 900 zł… Owszem, nikomu nieznany zespół nie zastąpi gwiazdy, jednak dla organizatora dożynek to czysty biznes, gdyż w naprawdę wielu przypadkach wystarczy napisać na plakacie magiczne zdanie „zespół disco polo” i już czujemy się jakby grała u nas ścisła czołówka.

Pytanie, co zrobić by zatrzymać ten proceder? Pytanie, czy nie jest już na to za późno i kolejny upadek disco polo jest już tylko kwestią czasu? Tak jednak wspomniałem, nie musi tak być, skoro na rynku znów pojawia się potężny gracz jakim jest Omega Music. Gracz, który swoją działalność zakończył 19 lat temu i z pełną świadomością znów wchodzi do tej samej piaskownicy i jak zauważyłem, wciąż ma ogromne grono zwolenników, nawet jeśli chodzi o zespoły. To też świadczy o tym, że w  czasach, gdy wykonawcy wielokrotnie byli oszukiwani przez wydawnictwa, Omega Music grało czysto. Po rozmowie z właścicielem firmy, którym w dalszym ciągu jest Zbigniew Retkowski, muszę przyznać, że jego wizja i sposób w jaki podchodzi do swojego powrotu, jest godny uwagi. Oby przyniósł nieco świeżości, a przede wszystkim jakości…

Reklamy

6 uwag do wpisu “Omega Music uratuje rynek?

  1. To prawda…kiedyś po dźwiękach można było odróżnić od siebie wykonawców i rzeczywiście cała masa pseudograjków niszczy rynek disco polo.

  2. Przesyt nastąpił gdzieś w okolicach 98 roku. W 2002 rynek w zasadzie był wyklarowany. Był problem z koncertami i opinią o gatunku, ale programy miały przyzwoitą oglądalność. Nie był to szał z lat 90, ale dla przykładu DPL po zmianie prowadzącego na Dobrowolskiego i formuły, latem 2002 miał ok. 2 mln albo więcej, a w 2001 ok. 400 tys. Główną przyczyną zdjęcia audycji z DP była chęć zmiany wizerunku stacji. Teraz nam to nie grozi, więc dopóki Polo i DPM będą zarabiały na siebie, będą dostępne. PS. Czy praw do archiwaliów Omegi i podrzędnego Zic Zac nie ma przypadkiem Samborski?

    1. Co do czystych zasad w Omedze – słyszałem o konflikcie z Bayer Full i Krawczykiem, więc nie wiem, czy aby na pewno wazystko było tak dobrze.

      1. Jeśli chodzi o współpracę z Krzysztofem Krawczykiem, to właśnie przygotowujemy kilka niespodzianek wspólnie z nim. A z z Bayer Full’em też rozstaliśmy się w zgodzie i mamy dobry kontakt do dnia dzisiejszego. Pozdrawiamy!

    2. Szanowny Panie Kamilu, Disco Relax oraz prowadzący Pan Samborski posiadał tylko od nas zgodę na puszczanie tych teledysków w programie Disco Relax. To tak jakby firma Sony udostępniła w programie MTV teledysk wykonawcy i straciłaby do niego prawa.

      1. Liczę,że w waszej stajni Będzie BEAT MAGIC.To jest jakość muzyczna !.Potrzebuje tylko dobrej promocji,której niestety brak.Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s