RECENZJA PŁYTY: MARIUSH „USTA PEŁNE MARZEŃ”

Jakiś czas po premierze filmu Kabaretu Limo, w którym pojawił się Mariush, miałem ze znajomymi ostrą zajawkę na tą postać. Wiele razy „towarzyszyła” nam podczas zakrapianych imprez. Z czasem, delikatnie mówiąc się znudziła, nikt z nas też nie śledził jej dalszych losów. Tym bardziej byłem mocno zaskoczony, gdy przeglądając (prawdopodobnie) Joe Monstera, natrafiłem na teledysk Mariusha do numeru „Kręć dupcią”. Momentalnie zacząłem wyszukiwać informacji na temat działalności artystycznej postaci, którą tworzy Szymon Jachimek. Nowe piosenki, koncert, klip i płyta, która lada dzień trafi do sprzedaży…

Do tej pory byłem tolerancyjny, bowiem nie przeszkadzał mi ten krótki film, w którym ktoś kolejny raz przedstawił disco polo w krzywym zwierciadle. Ba! Bawiło mnie to. Tymczasem, Mariush posunął się krok dalej i mocnym akcentem postanowił wejść na ten rynek. Pierwsza myśl – nic z tego dobrego nie będzie. Ale… Po kolejnym przesłuchaniu i obejrzeniu klipu „Kręć dupcią” oraz analizie formy w jakiej kreowany jest Mariush i wypowiedzi Szymona Jachimka, postanowiłem dać temu projektowi szansę. Zacząłem wierzyć, że będzie to coś innego niż popularni Bracia Figo Fagot, coś bardziej zjadliwego i przede wszystkim dla każdego. Podczas spotkania z Szymonem, z jego ust padło pytanie o moje zdanie na temat Mariusha i tego, co się wokół niego dzieje. Odpowiedziałem, że muszę przesłuchać tą płytę. Tak też się stało. Ja, człowiek podchodzący do muzyki disco polo całkowicie poważnie, któremu przeszkadza wiele i wiele się nie podoba. Ja, człowiek walczący o dobre imię tego gatunku, mówię, że ta płyta jest…

Dobra! Tak, mówię to w pełni świadomie. Jest oryginalnie, wesoło i tanecznie, a wokalu Szymonowi może pozazdrościć wiele gwiazd tego gatunku. Płyta ta, to nie jest rasowe, stuprocentowe disco polo, ale zawiera wszystko, co potrzebne do dobrej zabawy. Dużo żywych instrumentów daje spore urozmaicenie i rzuca w pewnym sensie, inne światło na polską muzykę taneczną. Piosenki Mariusha to przede wszystkim doskonała alternatywa dla przeciwników disco polo. Jego twórczość to w pełni świadomy pastisz, krzywe zwierciadło. Coś, czego tak naprawdę mogło brakować na rynku. Bo od czasów, gdy jaja robił sobie Bohdan Smoleń, Stan Tutaj, czy Dj Wituś, takich artystów nie było.

Nie chcę przedstawiać każdej z piosenki, która znalazła się na płycie. Zachęcam po prostu do jej zakupu. Powtórzę jedynie, że każdy znajdzie na niej coś dla siebie. Moje typy na hit? „Jak mam głaskać twe loki?” i oczywiście „Tester oprogramowania”. Polecam i ślę szeroki uśmiech, do tych, którzy wolą słuchać „Świnio, świnio tańcz, wiruj jak…” Itd… Itd… Polecam Mariusha.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s