WYWIAD Z MARCINEM WISIECKIM – ZESPÓŁ SENNSI

Debiut miał bardzo udany. Utworami „Angel”, „Blisko” czy „Lato nad wigrami” wprowadził nieco świeżości i oryginalności w rynek muzyki disco polo. Wydawało się, że pójdzie jak burza, jednak problemy osobiste zmusiły go do chwilowego zejścia ze sceny. Teraz wraca, silniejszy i gotowy na sukces. Marcin Wisiecki, czyli zespółSennsi, opowiedział nam o przerwie w graniu, muzyce i o samym sobie.

Zespół zadebiutował w 2009 roku. Nagrałeś trzy teledyski, wydałeś płytę, zgarnąłeś kilka nagród i w momencie, gdy tak na dobrą sprawę się rozkręcałeś, słuch o Tobie zaginął na kilka dobrych miesięcy. Jak rozumiem miałeś, ku temu ważne powody i jak też wiem nie jest to miły temat. Mimo to zapytam – dlaczego, co się stało?

– Tak myślałem, że to pójdzie na pierwszy ogień. Życie, po prostu… Tak czasami bywa. Powiem Ci, że był to dosyć trudny okres w moim życiu i dotyczył sfery prywatnej. Dużo się działo. Bez zagłębiania się w szczegóły…Może lepiej powiem trochę metaforycznie.. Słuchasz muzyki.. jednak czasami robi sie po prostu za głośno, że nawet lekkie przyciszenie nic nie daje. Trzeba wtedy po prostu wcisnąć pauzę, by mieć chęć ponownie słuchać tej samej muzyki ze zdwojoną siłą.

Co robiłeś przez ten czas?
– Faktycznie, nie miałem chęci ani czasu żeby działać aż tak aktywnie jak wcześniej. Muzyka zeszła trochę na dalszy plan. Rzadziej udzielałem się publicznie, ale cały czas coś tworzyłem. Numer „Totalny odjazd” jest właśnie jednym z owoców mojej pracy.

I uważasz, że trafiłeś w odpowiedni moment, by wrócić do gry?
– Ja na to tak nie patrzę. Jeżeli miałem chęć coś wydać, to wydałem. Nie wymyślałem jakiejś specjalnej strategii, to był po prostu spontan. Moim zdaniem „Totalny odjazd” to po prostu zabawny i energetyczny numer.

Jak rozumiem wracasz silniejszy.
– Zdecydowanie. Mam mnóstwo energii w tej chwili. Myślę, że ta przerwa bardzo dobrze mi zrobiła pod każdym względem. (śmiech)

Tą energię widać w najnowszym singlu i teledysku. Jest mocny!
– (śmiech) Klip należy potraktować z dużym przymrużeniem oka. Podmiot liryczny miał tam bardzo dobrze.

Piosenka powstała na bazie własnych doświadczeń, czy to wyobraźnia (śmiech)?
– (śmiech) Z własnego doświadczenia nie, ale podmiot liryczny bacznie obserwuje naszą rzeczywistość. Jeden z moich kolegów miał podobną przygodę. Może to mnie trochę zainspirowało. Ale no cóż ..życie, bądźmy szczerzy, są przecież różne związki (smiech).

Domyślam się, że to dopiero początek nowości jakie szykujesz dla swoich fanów. Sam przyznałeś, że masz w zanadrzu coś „more feelings”.
– No tak. Kolejna produkcja będzie zdecydowanie inna od ostatniej. Mimo, że szczypta pikanterii nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a nawet wręcz pomogła, to nie chcę być posądzony o totalne zepsucie (śmiech). Nie można wiecznie robić takich samych numerów, bo to staje się po prostu nudne i jest moim zdaniem bezsensowne.

Czyli materiał będzie zróżnicowany?
– Tak, zdecydowanie. Różne teksty, różna muzyka, ale generalnie raczej imprezowe klimaty. Sam lubię imprezować, więc chciałbym robić numery energiczne.

Kiedy zatem ten nowy singiel?
– Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to myślę, że połowa albo końcówka kwietnia.

Zdążyłeś zagrać już jakiś koncert od momentu powrotu?
– Tak, jednak z niektórych imprez byłem zmuszony zrezygnować, gdyż łączę pracę zawodową z muzyką. I nie zawsze jest to prosta sprawa. Jestem handlowcem w jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Polsce i ostatnio z przyczyn ode mnie niezależnych, wyjątkowo zmuszony byłem skupić się bardziej na pracy. W pracy też stanowimy zespół, tylko trochę inny. Byłem po prostu bardzo potrzebny. Ale teraz jestem gotowy do boju (śmiech).

W tym roku zespół obchodził będzie 5 urodziny. Spodziewać możemy się jakiejś dużej imprezy?
– No faktycznie, to już 5 urodziny. Woow..(smiech) zaskoczyłeś mnie.  Jak najbardziej to bardzo dobry pomysł, a jeśli patronat medialny obejmie discoportal.info, to już „..miód, malina..” czemu nie.

Oczywiście, że tak!
– Moje serducho raduje się i śpiewa. Chciałbym coś takiego zorganizować, no zobaczymy.

 My w maju obchodzić będziemy 7 urodziny. Już teraz Cię zapraszam.
– Super, dzięki wielkie. Czuje się wyróżniony i jest mi bardzo miło.

Jak w tej chwili wygląda skład zespołu? Przeczytałem, że zajmujesz się pisaniem tekstów i tworzeniem aranżacji. Czy to prawda? Bo wychodzi na to, że jesteś samowystarczalny.
– Samowystarczaly…Jezu, jak to zabrzmiało (śmiech).

Bez podtekstów i skojarzeń (śmiech).
– Może odpowiem na pierwszą część pytania… Mój „TEAM” stanowią dwie tancerki i w zależności od imprezy również tancerz. Oprócz tego na scenie lub za konsolą jest z nami dj. Staramy sie urozmaicać koncerty.. A co do mojej samowystarczalności (śmiech). W zasadzie wszystkie teksty, które do tej pory sie ukazały, poza dwoma, są moje. Jeżeli chodzi o aranżacje, to już bywa różnie. Współpracuę z różnymi producentami muzycznymi.

Jak  w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?
– W zasadzie od podstawówki, coś tam zawsze podśpiewywałem, próbowałem grać. W szkole średniej byłem dj’em, robiłem miksy, przeróbki. W końcu stwierdziłem, że fajnie byłoby zrobić coś swojego. No i powstał „Angel”, „Lato nad Wigrami” i „Antidotum”. Numer „Angel” powstawał dosyć długo no i od tego tak na dobrą sprawę się to zaczęło.

Dlaczego akurat disco polo/dance?
– Ja po prostu lubię taką muzykę. Jest to muzyka sympatyczna, melodyjna, lekka w przekazie. Ta muzyka daje możliwość oderwania się od tego szalonego pędu, który funduje nam otaczający świat i życie. Nie rozumiem ludzi, którzy mówią, że nie słuchają disco polo a na imprezach, zwłaszcza po paru „głębszych”, śpiewają, aż miło popatrzeć, bo nie zawsze posłuchać (smiech).

A czego słuchasz prywatnie?
– Wszystkiego, na prawdę w tym również chillout. Nie ukrywam, że wolę numery rozrywkowe o zabarwieniu klubowym, w tym disco polo. Zresztą w tej chwili jest to nurt bardzo szeroki. Począwszy od tego tradycyjnego, gdzie można usłyszeć to klasyczne brzmienie, kończąc na mocnych numerach klubowych. Zresztą obojętnie jaka muzyka, czy tradycyjna czy bardziej klubowa, jeśli będzie zaśpiewana po polsku, to i tak zawsze będzie nazywana disco polo. Tak już się po prostu chyba przyjęło. I dobrze.

Nurt szeroki… Jak się w ogóle zapatrujesz na obecną sytuację disco polo? W momencie, gdy zrobiłeś sobie przerwę było Polo TV, TV Disco, ITV i tam kilka mniejszych stacji czy programów. Dziś tych telewizji grających ten gatunek jest więcej i już wiemy o tym, że powstaną kolejne. Czy Twoim zdaniem to nie zmierza, ku temu, że to disco polo w końcu się ludziom znudzi skoro będzie wszędzie?
– Być może, ale myślę, że mamy inne czasy. Jest tak wiele odłamów tej muzyki, tak wiele różnorodnych aranżacji, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jeden woli zespoły takie, drugi inne. Wcześniej było to skupione wokół tradycyjnego disco polo. Jest dużo zespołów i dużo programów grających naszą muzykę. I to bardzo dobrze. Jak widać jest ona potrzebna ludziom i co tu dużo mówić, po prostu sprzedaje.

Obserwujesz rynek? Kto i jak gra, co jest na topie? Bo niektórzy moi koledzy twierdzą, że nie chcą tego robić, by później się nie inspirować tym, co gra konkurencja.
– Dokładnie, wychodzę z tego samego założenia. W tej chwili jest pewien standard – trąbka, akordeon i bardzo podobny bit. Robi tak masa zespołów. To jest fajne, ale jak ktoś chce trafić to powinien szukać innych inspiracji, ale to moje skromne zdanie. Zgadzam się z tymi kolegami (smiech).

Teraz trochę o Tobie. Patrząc na Ciebie nie mogę zapytać o sport. Domyślam się, że chodzisz na siłownię…
– Siłownia, czemu siłownia?

Jesteś dobrze zbudowany.
– (śmiech) Jakby tu wybrnąć dyplomatycznie… Siłownia tak, ale jakiś czas temu. W tej chwili staram się raczej zbijać wagę. W miarę możliwości, jeśli mam trochę czasu, staram się zajrzeć na siłownię. Skupiam się jednak na treningu wydolnościowym, bez ostrej pompy, jak by to trafnie ujął Robert Burneika. .

Czyli używki w Twoim przypadku odpadają?
– Alkohol i fajki?

Tak.
– Tego pierwszego staram się unikać, ale nie zawsze się daje (śmiech). Mam w sobie słowiańską duszę, a my Słowianie to po prostu lubimy. Staram się nie przesadzać z degustacją, ale w wyjątkowych sytuacjach jest to wręcz wskazane, dla zdrowia psychicznego. Co do drugiego – nienawidzę fajek.

Co lubisz robić w wolnych chwilach? Co Cię kręci prócz muzyki? Hobby, pasje, zainteresowania, marzenia…
– Jestem zodiakalnym wodnikiem. Cechą charakterystyczną tego znaku, jest brak przewidywalności. Czasami coś mnie kręci i fascynuje, później jest to zupełnie coś innego. Kiedy wstaje rano i widzę słońce za oknem to wiem, że to będzie dobry dzień. Zbieram paczkę przyjaciół i lecimy rowerami w teren, nad jezioro. Zimą odpalamy saunę i kąpiemy się przeręblach. Jakiś czas temu byłem morsem. Jest to mega sprawa, polecam każdemu. Lubię podróżować oraz ostro czasami ostro imprezować.

Czyli nie lubisz bezczynności i siedzenia w domu?
– Czasami lubię. Czasami przychodzę tak „zrąbany”, biorę pilota w łapę i siadam przed telewizorem. Jestem mega szczęśliwy, że mam ten telewizor i te parę minut dla siebie.

Czego mogę Ci życzyć, czego oczekujesz po roku 2014?
– Chciałbym ustrzelić „hita”, jeżeli nie ustrzelę – też nic się nie stanie. Chciałbym wstrzelić się fajnym numerem, żeby ludzie docenili, to co robię, by znaleźli w tej muzyce odrobinę radości. Chciałbym, by chętnie odpalali kawałki Sennsi, będzie mi wtedy bardzo miło. Oczywiście też jak większość z nas chciałbym dużo koncertować. Chciałbym, żeby otaczali mnie tacy ludzie jakich mam w tej chwili wokół siebie. Wychodzę z założenia, że to jest najważniejsze. Może nie wszystko układać ci się po twojej myśli, ale jeżeli masz wokół siebie fajnych ludzi, na których możesz polegać… i są zawsze kiedy ich potrzebujesz, nie oczekując niczego w zamian, to już jesteś wygranym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s