Podsumowanie roku 2012

weeStało się! Nie było końca świata, mamy nowy, 2013 rok. Nie wiemy jaki będzie, co przyniesie i czy będziemy go lepiej wspominać niż jego poprzednika. Możemy sobie tylko tego życzyć. A byłoby to coś na prawdę wspaniałego, bo rok 2012 osobiście wspominał będę bardzo pozytywnie… Dlaczego?

Od dłuższego czasu pozycja muzyki disco polo w Polsce jest bardzo mocna a zarazem coraz lepsza. Nigdy zresztą nie była słaba, ale jednak patrząc na to co przyniosło nam ostanie 12 miesięcy to bez wahania powiem „Oby tak dalej!”. Wszystko przez coraz lepsze aranże, teksty, teledyski. Podejście do tematu przez zespoły grające ten gatunek jest bardzo poważne. Nie przez wszystkich, ale pochwalić i przybić piątkę mogę 95 % zespołom. Rynek rządzi się swoimi prawami i w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na amatorstwo, nawet w muzyce disco polo!

Nawet? Otóż tak, bo przez jakiś czas przekaz do słuchaczy był prosty. Jak mówi nasza definicja „Muzyka łatwa, lekka i przyjemna”. Co najgorsze wkradała się w nią także prostota, która nie zawsze pozwalała czerpać przyjemność. Teraz jest inaczej. Śmiem twierdzić, że disco polo dorosło i dojrzało do tego by osiągnąć jeszcze więcej! Tego właśnie oczekuje po roku 2013, by było jeszcze lepiej.

Rozwija się muzyka, zespoły, rozwija się także Polo TV. Stacja wiodąca prym w swojej kategorii i pozwalająca nam oglądać klipy 24/h idzie jak burza. Rosnąca liczba programów, relacje z imprez, Ostróda i Kobylnica na żywo, czy poszukiwania discopolowego talentu w programie Disco Star. Polo Tv nie ma czego się wstydzić.

Nie mamy się czego wstydzić my – fani, słuchacze. Pisali w Super Expressie, puszczają w Esce (oczywiście „Ona tańczy dla mnie), nasi (wykonawcy tej muzyki) gościli w wielu programach, goszczą na wielu imprezach w wielu miejscach w całej Polsce. W kraju, którego mieszkańcy mają coraz mniejszy opór przed disco polo. Przestają się wstydzić i odcinać od tego, co nasze, dobre, polskie…

A moje? A moje wybory myślę, że są mniej kontrowersyjne niż poprzednio… Dziękuję za uwagę.

Płyta: Mega Dance „V”

Ten rok niestety nie przyniósł nam wielu ciekawych propozycji. Nie doczekaliśmy się kilku długo zapowiadanych i wyczekiwanych premier. Mimo wszystko są pozycje, z którymi warto się zapoznać. Najlepszą z nich moim osobistym zdaniem jest piąty album formacji Mega Dance o wszystko mówiącym tytule „V”. Poprzednia płyta nie należała do tych najlepszych. Wielu twierdziło, że zespół już nigdy nie wróci do formy. Tymczasem zaserwował nam bardzo dobry krążek, w klimacie i stylu formacji Karola Pietrzaka.

Teledysk: Power Play „Chce się żyć”

Zamiast doszukiwać się podróbek, coverów, skradzionych utworów, znalazłem się wśród nielicznego grona osób, która dostrzegła świetny teledysk. Tych w tym roku było na prawdę wiele. Zespoły stawiają na jakość, coraz mniej jest klipów kręconych „kalkulatorem”. To bardzo dobrze, gatunek wciąż się rozwija, idzie do przodu – możemy być z tego dumni, choć czarne owce się zdarzają (w tym roku również było kilka). Będą osoby, które się ze mną nie zgodzą w moim wyborze… Może było już kilka podobnych klipów, ale ani jednego takiego jak ten. Brawo dla zespołu, brawo dla firmy Stykky Multimedia. Brawo!

Zespół: Weekend

W tej chwili bezapelacyjnie nr. 1 na rynku! Po wielu latach na scenie i wielu hitach zespół Radka Liszewskiego wspiął się na sam szczyt discopolowej góry. Nigdy zresztą nie był to przeciętny zespół. Oryginalny i świetny wokal, niebanalne utwory, ciekawy i własny styl. To cały Weekend, który ma teraz swoje pięć minut. Dzięki niemu disco polo było w tym roku/pojawiło się tam, gdzie dotychczas było niechciane/niezauważalne. Dzięki niemu coraz więcej ludzi odkrywa i poznaje ten gatunek. Dzięki niemu disco polo wychodzi z cienia i coraz mocniej buduje ugruntowany i tak już fundament na polskim rynku. Weekend to w tej chwili nasza wizytówka, z której możemy być na prawdę dumni. Oby tak dalej! Osobiście wierzę, że to dopiero początek czegoś wielkiego, pięknego…

Hit: Weekend – „Ona tańczy dla mnie”

Komentarz jest zbędny… To jest oczywista, oczywistość! Więcej przeczytacie pod „Wydarzeniem roku”.

Wydarzenie: „Ona tańczy dla mnie” hitem na skale ogólnopolską

Takiego szału na któryś z utworów discopolowych nie było już dawno, albo w ogóle! „Ona tańczy dla mnie” podbiła serca Polaków i jest dosłownie wszędzie – stadiony, ulice, kluby, TV, radio, Internet! Wszędzie! Na samym YouTubie (piosenka znalazła się w pierwszej „100” tych najpopularniejszych) klip do tego hitu obejrzano już ponad 34 mln razy! To prawdziwy ewenement! Nie ma „Ona tańczy dla mnie” nie ma imprezy. Ten utwór sam porywa i zaprasza do zabawy! Zresztą, Wy już sami dobrze wiecie o co chodzi 😉

Odkrycie: After Party

Jeżeli tych debiutów było kilka, to żaden nie zapadł mi w pamięć jak ten podopiecznych Staszka Kucińskiego. Zespół After Party to grupa z dużymi możliwościami i może sporo osiągnąć. Niebanalny wokal, ciekawe utwory, solidne teledyski. Co tu więcej mówić? Czekamy na więcej i niech w roku 2013 ich talent i twórczość eksploduje.

Powrót: New Collective

Tego zespołu bardzo mi brakowało. Obaj jego członkowie zajmowali się swoimi projektami ale nie wykluczali reaktywacji „polskiego Modern Talking”. Reaktywacja stała się faktem w połowie roku. Ci, którzy obawiali się kiepskiego powrotu mogą odetchnąć ze spokojem. New Collective stanął na wysokości zadania, a jego dwa single zapowiadające nowy album to prawdziwy majstersztyk. Czuć klimat zespołu, który pamiętamy z programu Disco Relax. A płyta… Będzie najlepszą w jego dyskografii!

Rozczarowanie: …

Ciężko powiedzieć tak na prawdę, co w minionym roku było dla nas największym discopolowym rozczarowaniem. Generalnie nie jestem w stanie wybrać niczego konkretnego… Na duży minus… Wielu z fanów zszokowała na pewno informacja o poczynaniach Marka Zientarskiego. O tym jak rozwalił rodzinę Roberta Anulewicza a sam stoczył się na dno. Jak widać w branży disco polo również może zdarzyć się coś, o czym na co dzień słyszymy w tv i czytamy na pierwszych stronach kolorowych gazet.

Reklamy

9 thoughts on “Podsumowanie roku 2012

    1. A gdzie tu napisałem, że Disco Star jest ok? Wspomniane jest, że rozwija się Polo Tv i zorganizowanie czegoś takiego jak Disco Star to krok do przodu, bo myślę że pierwsza edycja to tylko wypadek przy pracy.

  1. Rozczarowaniem roku 2012 w moim mniemaniu jest bezdyskusyjnie powrót programu Disco Relax… a raczej zniszczenie legendy, a przecież jak to możliwe, skoro produkują go te same twarze co kiedyś?

      1. Wydaje mi się, że się różni i to sporo. W starym – jeżeli chodzi o DP – było mnóstwo chłamu, ale to miało swój klimat no i ten świetny „tajemniczy głos”, zaś na pewno nie było tylu zagranicznych piosenek, które kompletnie nie pasują do konwencji programu

      2. Hm… No właśnie było dużo chłamu, teraz pod tym względem jest nieco lepiej, ale też bez przesady z jakością. Co do tych zagranicznych piosenek to się zgodzę.

        Czegoś rzeczywiście brakuje, tylko nie wiadomo czego. W latach 90. by nam się podobało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s