Wywiad z Marcinem Millerem – zespół Boys

Clipboard01Jak czujesz się w roli prowadzącego Disco Star?

– To jest dla mnie coś nowego. Nie spodziewałem się, że obarczony będę decyzjami o tym, czy ktoś będzie dalej w programie, czy nie. Myślałem, że będę tylko prowadzącym a tu się okazało, że od mojego głosu zależy los danej osoby. Nie spodziewałem się także tych wszystkich reakcji na to. Dziewczyny płakały… Ale wszystko i tak kończy się dobrze. Ludzie dziękują, że wystąpili w programie. Po cichu mogę powiedzieć, że szykuje się druga edycja, więc co dla niektórych jeszcze nic straconego.

Gdy dostałeś taką propozycję zgodziłeś się bez wahania, czy pomyślałeś na początku „Nie to nie dla mnie”.

-Na samym początku powiedziałem „Nie, ja tego nie poprowadzę. Nie czuje się się siłach”. Nie jestem aktorem, a potrzeba tu też umiejętności dziennikarskich. Musisz odnaleźć się na scenie.

Wspomniałeś o drugiej edycji. Poprowadzisz ją?

– Nie mowie nie. W tej chwili nie wiem. To jest ciężki kawałek chleba.

Widzisz siebie w przyszłości w takiej roli?

– Lubię wyzwania. Jestem człowiekiem ambitnym. Z każdym rokiem staram sobie ponosić poprzeczkę. Teraz prowadzę ten program. Ludzie spotykają mnie na ulicy i mówią, że całkiem fajnie mi to idzie. To daje motywację do dalszej pracy. Dlatego nie mowie „Nie”, być może kiedyś będę prowadził programy w tv.

Jak ocenisz Disco Star pod kątem jakości realizacji?

– Musiałbyś tam być, to jest coś wielkiego formatu, najwyższa półka. Coś jak X-Factor, Mam talent itd. To tworzą ci sami ludzie. Ja przychodzę na plan, rozstawiam ręce i moment jestem ubrany, make up i te sprawy. Ja tylko dostaję do ręki gotowy scenariusz, którego muszę się nauczyć. Tam ludzie starają się, by praca przebiegała sprawnie i było miło.

Gdybyś Ty miał okazję zaistnieć dzięki takiemu programowi, zgłosiłbyś się na casting?

– Nie, ja się boję takich wyzwań. W szkole zawsze występowałem na akademiach – śpiewanie, wierszyki, taniec towarzyski… Ale jak widze ludzi, którzy przychodzą na castingi i chcą pokazać, że coś potrafią ale ta trema w gardle nie pozwala im się wykazać, ja się boję za nich. Dlatego sam bym na casting nie przyszedł.

Nie wystąpicie w tym roku na Sylwestrowej Nocy Przebojów w Warszawie.

– Ale Weekend będzie.

No właśnie, jest Weekend. Czy wobec tego czekasz na propozycję koncertowe, czy Sylwestra spędzisz w gronie znajomych?

– Jesteśmy zespołem, który szuka lukratywnych propozycji. Nie każde miasto chce wyłożyć większą sumę. Tak więc sądzę, że spędzę tą piękną, upojną noc z moją żoną i przyjacielem, bądź przyjaciółmi.

A jak ze świętami?

– Święta Bożego Narodzenia zawsze spędzam z rodziną. Mam mamę, do tej mamy trzeba jeździć, odwiedzać, żeby czuła, że ma rodzinę. Tak ma być.

Z innej beczki. Disco Polo wraca do Polsatu.

– W tej kwestii niewiele powiem, ponieważ ja nie orientuje się jakie są programy. Udzielam wywiadów ale nie pytam, gdzie ten wywiad będzie. Z Internetu się dowiaduje, że gdzieś coś tam jest. Ale faktycznie, natrafiłem na informację o tym. Telewizja Polsat zauważyła, że Polo Tv bardzo dobrze się sprzedaje. Muszę się pochwalić, że Disco Star ma największą oglądalność ze wszystkich programów.

Odnośnie Boys, co w najbliższym czasie? Wydaliście jakiś czas temu płytę.

– To jest ukłon w stronę wszystkich fanów, którzy pamiętali lata 90., tylko o to nam chodziło. Płyta zalicza się do naszej dyskografii. Pracuję teraz nad dwoma projektami równolegle. Pracuję nad swoją solową płytą. Będzie bardzo romantyczna, balladowa. No i oczywiście płyta zespołu Boys, którą będzie już… A tego nie będę zdradzał, usłyszycie (śmiech).

Zmieniliście layout strony internetowej, nie ma już tego słynnego forum.

– Strona przygotowana jest ambitnie, dużo za nią zapłaciłem. Martwi mnie fakt, że ludzie nie potrafią skojarzyć, że komentarze to jest forum. A pod każdą rzeczą na stronie można zostawić komentarz. Ten komentarz automatycznie przesyłany jest na Facebooka, na Twittera, wszędzie. To jest właśnie to forum. Możesz podpisać się pod płytą, pod zdjęciem, pod utworem. Po co takie jedno, gdzie ja patrzę a tam 10 razy ten sam post. Usuwałem i zaraz pojawiły się zarzuty, że Marcin nienawidzi krytyki, bo skasował post. Tłumaczę, że napisali to tydzień wcześniej. Powiedziałem „Koniec”, nie chce forum, chce komentarze i tak teraz to wygląda.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s