Wywiad z Piotrem Sulikowskim – New Collective

No i stało się… Grupa New Collective wraca.

– Tak. Powrót stał się faktem. Właściwie to trudno tu mówić o powrocie. Z nagraniem nowej płyty nosiliśmy się już dość dawno, ale różne sytuacje przeszkodziły nam w realizacji tego planu.Teraz już mogę powiedzieć, że nowa płyta ukaże się jesienią tego roku.

Chyba mało kto wierzył, że jeszcze kiedykolwiek staniesz pod szyldem New Collective na scenie.

– Przez cały ten czas od ukazania się płyty „Horyzont” koncertowałem w różnych miejscach i przy różnych okazjach, więc kolejny raz, kiedy pojawię się na scenie jest tylko kwestią czasu. Ludzie często pytali o naszą nową płytę i dość często pojawiały się fałszywe informacje na temat samego NC (New Collective – przyp. red.). Na różnych portalach czytałem o rozpadzie formacji… Skąd ludzie mieli te informacje? Nie wiem. Na pewno nie ode mnie.

Kto wyszedł z propozycją nagrania nowego materiału?

– Uzbierało się trochę nowych kompozycji, które w stylistyce NC mogły zabrzmieć wyjątkowo dobrze. Postanowiłem coś z tym zrobić i tak zaczęła się praca nad aranżacjami i warstwą tekstową. Chwilę później dotarł do nas sygnał, że media są zainteresowane promocją nowych piosenek, więc decyzja mogła być tylko jedna. To jest ten moment – zaczynamy pracę nad płytą. Niedługo potem ruszyły działania przy produkcji pierwszego nowego singla i tak powstał utwór „Supernova”. Wyszło dobrze i będzie to tytułowy utwór, promujący płytę.

Mieliście moment zawahania, czy po prostu to była krótka piłka – NC wraca i tyle.

– Miałem świadomość tego, że jeśli ma ukazać się nowa płyta po dziesięciu latach, to musi być to coś nowego, innego. Tak, więc brzmienie i styl, to były jedyne pytania. Powrót do brzmienia z dawnych lat absolutnie nie wchodził w grę. Postanowiliśmy postawić na żywe instrumenty analogowe i już po pierwszych próbach wiedzieliśmy, że to jest właściwy kierunek. Z jednej strony więcej pracy w studio, ale z drugiej ciekawsze i niepowtarzalne brzmienie. Teraz wystarczyło zebrać najlepsze z nowych utworów i odpowiednio je zaaranżować.

Jak na razie spotykacie się z samymi pozytywnymi opiniami. Sądzisz, że na rynku jest zapotrzeboowanie na New Collective?

– To prawda. Na początku maja pokazaliśmy fragment utworu „Mów tak” i od razu posypały się komentarze. Ci, którzy znają NC byli miło zaskoczeni nowym brzmieniem, a nowi słuchacze wyrazili swoje zaciekawienie tym, co mogą usłyszeć dalej. Taka reakcja bardzo cieszy, bo po dziesięciu latach zmiany były nieuniknione. Mam nadzieję, że nowa stylistyka NC przypadnie do gustu wielu słuchaczom.

Mi już zapowiedziałeś, że nowy krążek będzie tym najlepszym w Waszej dyskografii…

– I myślę, że tak właśnie będzie. Nad płytą pracuje grupa ludzi ze sporym doświadczeniem. Nie ogranicza nas jeden gatunek muzyki, a to bardzo ułatwia pracę i daje wiele możliwości. Trudno jednoznacznie powiedzieć, że ta płyta będzie w klimacie disco, czy dance. Czerpiemy z różnych gatunków i łączymy pomysły. Jakiegoś wielkiego eksperymentu nie będzie, ale kilka razy „Supernova” na pewno czymś zaskoczy. Cel jest jeden – płyta musi być ciekawa. Bez urozmaiceń to nie byłoby możliwe.

Kto zatem pomaga Wam przy produkcji albumu?

– Nawiązałem współpracę z niemieckim producentem Andreasem Petersenem. Poznaliśmy się przed laty na międzynarodowych targach muzycznych Intermedia 99. Przez następne lata bacznie obserwował poczynania NC, a dziś postanowił podjąć czynną współpracę. Doświadczonych współpracowników nigdy za wiele zwłaszcza, kiedy pracuje się nad nową, świeżą formą.

Dziś zaprezentujemy na DiscoPortalu Wasz pierwszy singiel.

– Tak. Koniec maja, to okres, w którym słuchacze mogą już zapoznać się z pierwszym utworem. Mieliśmy problem z wyborem tego, który chcemy zaprezentować na samym początku, bo fajnie jest czymś zaskoczyć. Będzie kilka utworów promujących nowy krążek, ale też nie wszystkie karty zostaną odkryte.

Kiedy można spodziewać się kolejnych?

– Jeszcze w ciągu najbliższych wakacji. Płyta ukaże się jesienią, przed płytą ukaże się również klip promujący i dwa, może trzy wybrane utwory.

Kto będzie wydawcą albumu?

– Płytę „Supernova” wyda ReQMusic. Niezależna wytwórnia, to dzisiaj już nic nowego, a gwarantuje ściślejszą współpracę. Damy wydawcy dobry materiał i o nic nie będziemy musieli się martwić.

NC to NC, ale jak rozumiem dalej będziesz realizował projekty, którymi zajmowałeś się dotąd?

– To oczywiste. Nie zamierzam rezygnować z działań, dzięki którym odkrywam wciąż nowe rozwiązania. Nowe doświadczenia, nowi ludzie – bez tego nie mógłbym się rozwijać. Zresztą, wybrałem sobie taki zawód, w którym ciągle trzeba uczyć się nowych rzeczy. Bez eksperymentów z różnymi gatunkami muzyki dalsza praca nie miałaby dla mnie sensu. Od 2003 roku ukazało się kilka projektów mojego autorstwa i żaden z nich nie miał nic wspólnego z klimatem NC. Muzyka elektroniczna, muzyka do spektakli, do reklam i prezentacji. Od pewnego czasu współpracuję z Ivanem Komarenko… Teraz nowa płyta NC, ale bez zbędnych poświęceń.

Kiedy pierwszy koncert? Szykujecie jakieś duże show?

– Na razie czeka nas jeszcze dużo pracy w studio. Poza głównym materiałem chcemy nagrać też kilka dodatkowych wersji. A jeśli mamy myśleć o jakimś dużym show, to musimy zaprezentować obszerny nowy materiał. Ludzie już chyba nasłuchali się „Chinatown”?…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s