Podsumowanie roku: Płyty

W kolejnym felietonie przyszedł czas na ocenę płyt wydanych w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Przy ocenie płyt nie brałem pod uwagę wydawniczych składanek, płyt z kolędami czy zagranicznymi przebojami.

Mimo to, było troszeczkę tego do odsłuchu. Stąd też lekkie opóźnienie i nieco „płytkie i ogólne” komentarze. Chciałem każdy album przesłuchać dokładnie, by ostatecznie wydać rzetelną ocenę. Nie chcę dłużej czekać z publikacją, więc recenzje płyt wydanych w grudniu opublikuję niebawem, gdy tylko je przesłucham.

A więc do rzeczy. Mamy styczeń 2011…

STYCZEŃ

  • Time „Bezimienni” (Folk) – rok rozpoczął się od premiery długo oczekiwanego albumu Marka Szurpika. Time nieco zmieniony jeżeli chodzi o skład, poza tym wszystko po staremu… Czyli? Czyli kawał dobrej roboty. Marek przyzwyczaił już nas do tego, że jest profesjonalistą. Świetny wokal, świetne teksty, świetne aranżacje. Prawdziwi fani disco polo obok tej płyty nie mogli przejść obojętnie.
    Ocena: 8/10

LUTY

  • Setus „Dobra bajka” (Folk)  – tegoroczni debiutanci dość ciepło zostali przyjęci przez słuchaczy. Niektórzy określili ich nawet mianem najlepszych debiutantów roku. Nie przychylam się do tej opinii, choć też wielu zastrzeżeń nie mam. Płyta ok, choć taka mało discopolowa. Stąd też niska ocena.
    Ocena: 5,5/10
  • Itex „Mama nie kazała” (Folk) – album bardzo charakterystyczny dla tego zespołu. Utwory lekkie, łatwe i przyjemne, czyli disco polo z prawdziwego zdarzenia w bardzo nowoczesnym brzmieniu. Mnie osobiście płyta mocno przypadła do gustu.
    Ocena: 8/10
  • Medium „Każda laska” (Green Star) – jestem pozytywnie zaskoczony. Płyta jak najbardziej w porządku, taka discopolowa. Szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś gorszego, za co przepraszam. Lekkie zastrzeżenie mogę mieć do wokalisty i tu mała prośba do niego na przyszłość – troszeczkę urozmaicenia. Większość piosenek na jedno, lekko smętne kopyto.
    Ocena: 5/10
  • Model MT „Ulotna miłość” (MTJ) – w piosenkach Marka ciągle żyje duch lat 90. Szkoda jednak, że niektóre utwory są jakby rzeczywiście rodem z ostatniej dekady ubiegłego stulecia, gdzie nie wszystkie były zrobione profesjonalnie. Zbyt lekkie, zbyt łatwe i wydaje mi się, że mało przyjemne. Mam wrażenie, że Model za wszelką cenę chciał wrócić do czasów świetności disco polo.
    Ocena: 4/10

MARZEC

  • Etna „Anioł” (Folk) – nowa i jestem przekonany, że najlepsza płyta Pani Joanny. W kilku utworach strasznie bije po uszach „poprawiany” wokal, ale ogólnie myślę, że całość kupy się trzyma. Płyta nieco odbiegająca stylem od reszty. Nie jest to już disco polo, ale z przyjemnością się słucha.
    Ocena: 7,5/10
  • Tomasz Niecik „Cztery osiemnastki” (Hit’n’Hot) – tu będę miał problem. Bo jak można ocenić człowieka, który nie potrafi śpiewać i o którym nie ma się dobrego zdania. Cóż… Na nową płytę chłopaka z Grajewa ciągnie głównie przez „Cztery osiemnastki” – w chwili obecnej znak firmowy pożal się Boże króla disco. Hipotetycznie: patrząc okiem osoby, która się nie zna – jest ok. Ekstra super poprawiony wokal, orginalne teksty, niezłe aranżacje.
    Ocena: 3/10

KWIECIEŃ

  • Extazy „Powiedz powiedz co cię kręci” (Poparazzi) – sam do końca nie wiem, co myśleć o płycie i o samym zespole. Fakt faktem debiutanci. Z potencjałem? Hm… Myślę, że jakiś mają. Tak, więc mogło być lepiej, źle nie jest, ale zdecydowanie czegoś tu brakuje…
    Ocena: 5,5/10
  • Megam „Zasada przyciągania” (Green Star) – bezapelacyjne najlepsza propozycja wydawnicza minionego roku. Marek Kozłowski potwierdził, że należy do ścisłej czołówki branży disco polo. Zespół dojrzał i gra coraz lepiej. Jestem na prawdę pod wielkim wrażeniem. Oby tak dalej.
    Ocena: 9/10

MAJ

  • Speed „Miłość w nas” (Folk) – zacznę od tego, że barwa głosu wokalistki kompletnie nie pasuje mi do muzyki disco polo. Co do płyty… Jest ok. Kolejny średniak, bez szału, bez większych słabych stron. Kolejny też album, który przechodzi bez większego echa. On po prostu jest. Liczę, że będzie lepiej.
    Ocena: 5/10

CZERWIEC

  •  Chanel „Moja ukochana” (Sun Music) – zespół od czasu medialnego powrotu radzi sobie coraz lepiej. Płyta utrzymana w charakterystycznym brzmieniu dla tej grupy. Są ballady (troszkę za dużo ich), są utwory wesołe, są utwory z tzw. „jajem”. Cały Chanel.
    Ocena: 6/10

LIPIEC

  • Mirage „Moje życie” (Folk) – z daleka słychać, że to zespół Mirage. Co tu dużo mówić? Grupa to od kilku lat sybol profesjonalizmu i pasji. Album „Moje życie” to potwierdza. Pewny punkt Folka. Tym, którzy jeszcze nie zapoznali się z płytą radzę nadrobić zaległości.
    Ocena: 8/10
  • Best „Tak to one” (Green Star) – krążek całkiem przyjemny. Teledyski promujace w cale tego nie zapowiadały. Kolejna miła niespodzianka. Zespół musi jednak troszkę popracować nad tekstami, bo w niektórych utworach amatorstwo pod tym względem aż bije po uszach.
    Ocena: 5/10
  • Casandra „Diablica” (Green Star) – debiutancka płyta Elwiry bardzo mnie zaskoczyła, pozytywnie oczywiście.  Przed pojawieniem się krążka na rynku byłem niemal pewien, że będzie to kolejny GSowski zapchajdziur. Pomyliłem się. Album bardzo dobry i szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się kolejnego.
    Ocena: 8,5/10
  • Zorka „Spoxik” (Green Star) – szczerze mówiąc czekałem na Zorkę w polskim wydaniu. Czekałem i to czekanie się opłaciło. Single zapowiadające nowy album zespołu dawały mi nadzieję, że będzie to album dobry. Nie było inaczej. Ogólnie… polecam. Szkoda, że jest to kolejna dobra propozycja, o której jest dosyć cicho…
    Ocena: 7/10
  • Okej „Zakazany owoc” (Green Star) – nawet nie wiecie jak ciężko było mi się zmusić do wysłuchania tej płyty. Nie jestem wielkim zwolennikiem tego zespołu. Barwa głosu, moim zdaniem zupełnie nie pasuje do całości… I w ogóle… No nie wiem, nie lubie i tyle. Każda kolejna piosenka utwierdzała mnie w tym przekonaniu. Ciężko zatem powiedzieć, czy ocena będzie obiektywna. Aranże w porządku, wokal do dużej poprawy, teksty denne, momentami mało ambitne.
    Ocena: 2/10
  • Forti „Zawirowały mną” (Poparazzi) – płyta lekko przeciętna ze straszną rozbieżnością utworów – średnio przyjazne dla ucha przeplatają się z tymi słabszymi, co nie znaczy że album całkowicie skreślam. Myślę, że można na nim znaleźć coś dla siebie. Przy niektórych piosenkach jednak widać ewidenty brak orginalności – kilka przerabianych tematów, które nad wyraz mi się nudzą.
    Ocena: 4/10

SIERPIEŃ

  • Bracia Lewkowscy „Kochaj albo rzuć” (Folk) – debiutanci. Przed premierą płyty sądziłem, że to oni zasłużą na miano tych najlepszych w minionym roku. Po przesłuchaniu albumu troszkę się zawiodłem. Płyta jest w porządku, ale taka… Ciężko powiedzieć. Niedopracowana pod jakimś względem. Czegoś brakuje, coś jest nie tak. Braci stać na pewno na lepszy album, o czym jestem przekonany. Czekam, więc na kolejne propozycje.
    Ocena: 4,5/10
  • Sennsi „Angel” (Folk) – myślę, że udany debiut. Płyta nieco innna niż wszystkie pozostałe. Zespół ma swój styl, ciekaw jestem tylko, czy Marcin kompletując materiał na kolejny album pozostanie przy nim. Z tego miejsca życzę mu powodzenia, potencjał jest.
    Ocena: 5/10
  • Selekt „Jeden krótki list” (Folk) –  ogólnie na płycie nie dzieje się nic ciekawego, no może za wyjątkiem jednego utworu. Nuda, nuda, nuda… Jestem kompletnie obojętny wobec tego albumu.
    Ocena: 3,5/10
  • Meffis „Wakacyjna przygoda” (Hit’n’Hot) – przeczytałem wiele iż była to najbardziej oczekiwana płyta roku. Może coś w tym jest. Pod względem wydawniczym Meffos miał chwilową przerwę. Wrócił z dobrym, zróżnicowanym materiałem. Praktycznie nie ma się do czego przyczepić, hej, heja hej. Widać, że zespół lubi imprezować – na płycie lekki nadmiar utworów o tej tematyce.
    Ocena: 7/10
  • Adam Chrola „Ja nie chce być już kawalerem” (Folk) – niecierpliwie wyczekiwany (także przeze mnie) krążek Adama. Choć gra on disco polo mało młodzieżowe, mało podchodzące pod mój gust, to szczerze przyznam, że bardzo mi się to podoba. Nie doszukałem się słabych punktów.
    Ocena: 8/10

PAŹDZIERNIK

  • Delta „A Ty masz czarne oczy” (Folk) – średniak, kolejny wobec którego przechodzi się obojętnie. Gdzieś już o tym chyba mówiłem… Hm? Album mi do gustu nie przypadł. Słuchacze jednak są różni i myślę, że mogą mieć nieco inne zdanie niż ja i płyta swych odbiorców (w niskim procencie) znalazła.
    Ocena: 4/10
  • Cover „Made in Poland” (Folk) – charakterystyczne aranże i charakterystyczny wokal, który jest nie do podrobienia. Tak w skrócie można powiedzieć o zespole Cover. Jedni z lepszych debiutantów ostatnich lat. Płyta w porządku, na poziomie który grupa trzyma od samego początku.
    Ocena: 6/10
  • Vertus „Świat jest dla nas”  (Hit’n’Hot) – i co ja tu powinienem napisać? Powtarza się historia zespołów Delta i Selekt. Kompletnie nic specjalnego, nic szczególnie się wyróżniającego.
    Ocena: 3,5/10
  • Marvel „Zostań”  (Hit’n’Hot) – mimo, że mi do gustu przypadły może ze dwa utwory, płyta nie jest w cale tragiczna. Widać, że Marvel jest na rynku dłuższą chwilę i nie pozwala sobie na amatorstwo. Doświadczenie robi swoje. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo – do ideału wciąż wiele brakuje.
    Ocena: 5/10
  • Boys „Lody” (Green Star) – po tym, co tu przeczytają fani Marcina zostanie wysłany za mną list gończy. Kryzys w tworzeniu piosenek w zespole Boys potwierdził ten album. Zdecydowanie jedna z najgorszych płyt Marcina Millera. Niestety znajduje swoich odbiorców, bo przecież Boys to Boys, „Jesteś szalona” i jest ok.  A na forum Boys ciągły szał! Jak wiadmo jest zawsze pięknie i kolorowo. Bo ich Marcinek jest taki i taki fajny… Przejżyjcie ludzie na oczy… Marcin też.
    Ocena: 3/10

LISTOPAD

  • Crazy Boys „20 Lat Pozniej…” (Folk) – pierwszy album zespołu odkąd w 1999 roku zawiesił działalność. Album, w którym widać rękę osób mających coś wspólnego z muzyką disco polo w latach 90. Na płycie czuć ostatnią dekadę ubiegłego wieku. Czuć magiczne lata 90. w nieco nowoczesnym wydaniu. Nie mam większych zastrzeżeń. Momentami może jednak wydaje się monotonny.
    Ocena: 6,5/10
  • Junior „Poczuj ten rytm” (Green Star) – oj, na nową płytę braci Popławskich musieliśmy długo czekać. Czy się opłaciło? Myślę, że tak. Dobra robota. Co więcej powiedzieć? No może mała prośba do Marcina i Tomka. Na nową płytę nie każcie czekać nam tak długo.
    Ocena: 7,5/10

GRUDZIEŃ

  • Magness „Zawsze będziesz obok mnie” (Poparazzi) – in progress…
  • HI-FI “Kobiety, Kłamstwa, Rozstania” (Poparazzi) – in progress…
  • Servis „Impreza” (Green Star) – in progress…
Advertisements

4 thoughts on “Podsumowanie roku: Płyty

  1. Widzisz Pawle, z GS nie jest tak źle. Bardzo dużo dobrych płyt w minionym roku jak napisałeś. Choć w większości nie słyszałem, to po kilku pojedynczych utworach z tych płyt widzę potencjał w GS. A zauważ że w 2011 nie było np. płyt zespołów AKCENT, WEEKEND, DENNIS, VIVAT,FOCUS,JORRGUS a już w 2012 takowe się ukażą. Czekam na nie i napewno się zaopatrzę w te albumy.

    Z pozdrowieniami dla „piniądza” dpl94. Dobrą robotę wykonujesz na tym blogu, oby tak dalej!

    1. Jeżeli chodzi o GS jako GS to jest źle. Źle natomiast nie jest z zespołami, które posiada. Jak widać pod tym względem bije konkurencje na głowę i temu nigdy nie zaprzeczałem.

      Co do płyt… Skąd masz takie info? Nie wydaje mi się, by Zenek się przełamał i wydał coś. Dennis nie wydał ostatnio żadnego singla. Zwkleka z promocją? A może jednak nie szykuje nic na ten rok, na co stawiam. Na Focusa przyszedł rzeczywiście czas. Jorrgus – nie wiem, być może. Vivat – ten zespół do czołówki się nie zalicza i jest mi całkiem obojętne, co zrobi. Niski poziom artystyczny prezentuje.

      Dzięki, za miłe słowa;)

  2. Hmm… Myślę że Zenek zrobi jeszcze jakieś 2 nowe utwory + kilka rmx’ów i będzie CD, zresztą bodajże w Iłowie mówił dla DPL że musi się zmobilizować, mają w sumie 9 kawałków więc już coraz bliżej do albumu. Krzysiek też ma w planach nowy album (koniec 2012, w marcu- kwietniu pojawi się singiel). Płyta Jorrgusa była anonsowana na październik-listopad 2011, więc będzie. Zbyszek to ma tyle nowych piosenek że uzbierałby na album dwupłytowy. A nowa płyta Grześka, powinna być na wiosnę.

    No ale żeby nie było tak różowo to w lutym płyta Błażejka Lange… i już widzę reakcje na forach itd. Chociaż nie wiadomo czy te płyty ukażą się planowo, bo w niektórych przypadkach GS się „ociąga” z ich wydawaniem.

    Natomiast patrząc na GS jako na firmę wyłącznie, to masz trochę racji.

  3. Ja tylko dorzucę swoje co nieco do 2 albumów: Lody – Boys i Ulotna miłość – Model MT. Rzeczywiście sam złapałem się na tym, że Boys to Boys i zaopatrzyłem się tylko dlatego w ten krążek. Nowy album Model MT to wg mnie porażka szczególnie aranżera. Utwory są tak wykonane, jakby klecił je totalny amator, biorąc pod uwagę brzmienie innych wykonawców disco polo. Pomijając postęp techniczny w generowaniu i obróbce sygnału audio, do płyt z lat ’90 Modelu MT daleko tejże produkcji, moim zdaniem oczywiście. Także „nadziałem” się na te dwa albumy …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s