Wywiad z Emilem Jeleniem – zespół Beat Magic

Na początek zapytam może o okoliczności jakie towarzyszyły powstaniu zespołu. Inicjatywa wyszła od Pana, kto jednak wchodził jeszcze w skład zespołu i dlaczego zdecydował się Pan na muzykę disco polo?

– Wszystko zaczęło się od nagrania materiału z własnymi piosenkami. Szukając wydawcy i rozsyłając demo do firm fonograficznych dostałem odpowiedź z firmy J&J później Magic Records. Po wstępnej rozmowie doszło do spotkania z managerem Top One Records na którym powstał pomysł aby stworzyć zespół którego będę frontmenem. Zaproponowane utwory zostały repertuarowo skompletowane i nagrane w lepszym studiu. Beat Magic jakbyś posłuchał nigdy nie grał Disco Polo. Z Disco Polo mam tyle wspólnego ile trwała moja przygoda z Top One. Choć Top One nagrał wiele płyt i tylko kilka z nich miało coś wspólnego z Disco Polo, to jednak przez sukces Poland Disco No.2 została przypięta łata, taka a nie inna. Właśnie Top One był tak naprawdę jedynym zespołem który grał Disco z prawdziwego zdarzenia, nagrywane w profesjonalnym studiu z bardzo dobrym realizatorem. Mnie najbardziej cieszył fakt że w Polsce powstaje muzyka Dance odpowiednik tego co jest w Europie. A ponieważ moja barwa głosu z najlepiej się sprawdza w takich klimatach chciałem połączyć muzykę na której się wychowałem a więc Italo disco z mocniejszymi samplami i loopami perkusyjnymi. Końcowym efektem był fakt, że wylądowałem w Power Dance z racji brzmienia i nie tylko.

Nazwa Beat Magic jest dziełem przypadku, czy oznacza coś?

– Chciałem aby nazwa nawiązywała do lirycznych melodii (magia) i beat – taneczny rytm czyli muzyka nie tylko na dyskoteki, ale i do posłuchania, taki „magiczny beat”.

Dlaczego grupa zawiesiła działalność?

– Firma Jam Records z którą współpracowałem podpisała kontrakt z Pomatonem EMI. Wszystko było na dobrej drodze, ale sprawy potoczyły się trochę inaczej i trzeba było szukać innego zajęcia.

Parę dobrych lat spędził Pan w zespole Top One. Jak narodziła się Wasza współpraca?

– Poznaliśmy się na sesji nagraniowej w Studiu S4 w Warszawie na ul. Woronicza, gdzie chłopcy pracowali z Rafałem Paczkowskim nad płytą „Dzieci europy”, a ja nagrywałem pierwszy swój utwór jako Beat Magic pt.„Ty” który ukazał się na pierwszej składance Power Dance. Tam dostałem propozycję, aby zaśpiewać chórki do ich nowego materiału. Później długo nic i propozycja aby zrobić aranżacje do płyty „The Best Of Top One” oraz kilka piosenek na płytę „Lśnienie gwiazd”. Kolejny krok ze strony zespołu to współpraca na stałe i praca nad nowym materiałem do albumu „Hello!”.

O odejściu z zespołu Emila Jelenia zdecydował Pan, czy wynikło to z innych kwestii?

– Nie dochodziłem do zespołu tak dla jaj, włożyłem dużo pracy, czasu i serca. Rozstanie się z zespołem było i dla mnie wielkim zaskoczeniem. Zostałem o tym poinformowany telefonicznie, widocznie już nie byłem tam potrzebny.

Z Top One będzie Pan dalej współpracował jeżeli chodzi o muzykę, aranżacje itd.?

– Cóż, wszystko co mogłem zrobić zostało zrobione, ale życie stawia nas w różnych sytuacjach i uczy aby „nigdy nie mówić nigdy”, wiem że „wszystko się może zdarzyć”.

Dlaczego zdecydował się Pan na powrót Beat Magic?

– Chciałem zamknąć pewien etap w moim życiu nagrać kilka piosenek, tak dla siebie, a nie wszystkie moje utwory znajdowały potencjalnych wykonawców. Zespoły z którymi współpracuję nie zawsze akceptują to co im proponuję z różnych przyczyn a to nie pasują do nich klimatem, tonacją, ponieważ w moich piosenkach jest duża rozpiętość dźwięków, zaczynają się w niższych partiach napięcie narasta a kulminacja jest na refrenie kiedy czasami trzeba przejść na falset. Planowałem otworzyć stronę z moją twórczością, aby zaprezentować to, co przez tyle lat zalegało szuflady, wyszło inaczej i jest Beat Magic.

Powraca Pan z nowym materiałem. Utwór „Pośród złotych plaż” określiłem mianem rewelacyjnego. Do tego bardzo dobry klip. Tak, więc zapytam kiedy Panie Emilu pojawi się Pańska kolejna muzyczna propozycja?

– Nowa propozycja może być w każdej chwili, ale potrzebny jest czas na to, aby ją dobrze wypromować, by jeden numer i nie zabić kolejnym. Prędzej myślę o fragmencie do odsłuchania, po to aby pokazać w którym kierunku zmierzają prace. Można też całą twórczość w całości udostępnić, ale nie będzie żadnej tajemnicy i oczekiwania.

Jak rozumiem w niedalekiej przyszłości planowana jest płyta.

– Były takie plany aby była płyta tylko co dalej? Teraz wiem, że najważniejsze jest aby nazwa była rozpoznawalna, a płyta będzie tego podsumowaniem.

Kto w chwili obecnej prócz Pana wchodzi w skład zespołu?

– Pracuję z bardzo sprawnym gitarzystą Sebastianem, z którym muzycznie bardzo dobrze się dogadujemy, dośpiewuje również dolne partie chórków.

Współpracuje Pan z wieloma zespołami. Śmiem twierdzić, że muzyka Disco Polo bez Emila Jelenia byłaby bardzo uboga…

– Może nie przesadzajmy, zdarza się ze coś chwyci tak jak „Szmaragdy i diamenty”, piosenka którą wykonał zespół Solaris, BenyA –„Dla ciebie ta noc”, czy Baflo -„Wierny jak przyjaciel”. Wiem, że te piosenki najbardziej się podobają, ale ta najlepsza jest jeszcze ciągle przede mną.

Bez wątpienia jest Pan bardzo zapracowany. Ma Pan czas na odpoczynek, jakieś hobby?

– Może kiedyś odpocznę, nie wiem jeszcze kiedy. Teraz wiem, że właśnie jest to mój czas i robię to co lubię, muzyka jest właśnie moim największym hobby. Na inne obecnie nie mam czasu ale w zanadrzu mam jeszcze kilka innych hobby, do których wracam w wolnych chwilach.

Współpracuje Pan z zespołami spoza branży disco polo?

– Może nie koniecznie z zespołami, ale muzykami którzy grają całkiem inne klimaty, Jazz, pop, muzykę poważną, filmową i teatralną.

Jakie plany na sylwestra?

– Jeszcze nie myślałem o tym, jak zwykle coś wypali w ostatniej chwili (śmiech).

Jak spędzi Pan zbliżające się święta?

– Standardowo, z rodziną przy świątecznym stole. Uwielbiam ten tłok, zamieszanie i radość dzieci na widok prezentów.

Wyczekiwał będzie Pan św. Mikołaja? (śmiech)

– Jak każde dziecko a wiadomo, że mężczyźni są wiecznymi dziećmi, ja w tym roku na pewno dostane rózgę, ale obiecuję ze się poprawię.

(śmiech) Życzę, by tej rózgi jednak nie było. Dziękuję za rozmowę.

– Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich. I pamiętajcie – ,,rozpoznamy się, po muzyce serc….”

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s